Akwarium LT na ziemi ogrodowej - 3 tygodnie od zalania

2017-02-06 akwarystyka

Dziś kilka ujęć mojego zbiornika w 3 tygodnie od zalania. Proces powstawania akwarium opisałam w poprzednim poście - TUTAJ. Co się zmieniło... otóż wg mnie całkiem sporo i to wbrew zapowiedziom wcale nie "na gorsze" :)

No ale do rzeczy!

Po trzech tygodniach od zalania

Woda w moim zbiorniku przypominała barwą słabą herbatę, albo dość mocną herbatę... zieloną. Jednym słowem była żółtawo-brązowa. Znawcy twierdzą, że to garbniki z ziemi - a więc dobrze. Doprawić "farbą" mógł jeszcze korzeń. Chwilowo były dwie sztuki, ale jeden dziwnie pleśniał więc go usunęłam by stosownie potraktować go wodą z solą. Trzy tygodnie do dla tak niecierpliwej osoby jak ja wieki, a jednak. Przyznam szczerze, że nie nakręcałam się, nie wpatrywałam, nie poprawiałam. Stało i dojrzewało. Zdarzyło mi się dolać wody, bo deszczownia hałasowała niczym wodospad. I to tyle.

Po trzech tygodniach przyszła pora na podmianę wody: 50%. Tak też poczyniłam. Rośliny zostały również przycięte, szczególnie duży Heniek, który ku mojemu zaskoczeniu całkiem fajnie się rozrósł. Nie tylko na wysokość, ale puścił też boczne "gałązki" :) Tak więc tu pełen pozytyw. W ogóle przyjrzałam się zbiornikowi tak dokładniej właśnie podczas podmiany wody. Okazuje się, że większość roślin urosła i to znacząco, a widać to dopiero na zdjęciach porównawczych.

Co mi w zbiorniku nie urosło? Otóż GLONY :) Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Straszono mnie zakwitem wody, glonową masakrą. Nie mam ani zielonej wody, ani glonów na szybach czy roślinach. Serio. Przetrałam szyby, ale wyłącznie proforma, były czyste. Super zaskoczenie, oby tak dalej. Wodę podmieniałam bez odmulania dna, po prostu zlałam ją do wiadra, a w jej miejsce dolałam świeżej, prosto z kranu.

Zbiornik nadal bez ryb

I tak pozostanie jeszcze minimum 2 tygodnie. Wówczas minie 5 tygodni od zalania, sprawdzę parametry i zdecyduję co dalej. Na ten moment to co zastałam po 3 tygodniach napawa mnie optymizmem. Glony mnie nie zabiły, woda jest przejrzysta, rośłiny rosną i to wcale nie byle jak. Nie jestem przesądna, nie będę zatem zaklinała stanu obecnego! A niech mnie, niech będzie jeszcze lepiej :)

Wiem, że to dopiero 3 tygodnie i wszystko może się zdarzyć, ale jestem dobrej myśli. Podoba mi się mój zbiornik, jest taki "żywy" no i ma mieszkańców :) Widać niedokładnie oczyściłam rośliny, mam ja bowiem ślimaki. Niestety nie jest to nic powalającego... Już skrzętnie szykuję się na sprezentowanie im w ramach towarzystwa Helenki Clea Helena - a niech mają ;)

Poniżej zdjecia zbiornika po 3 tygodniach od zalania i 50% podmianie wody (zdjęcia z soboty 4 lutego).

Za tydzień kolejna podmiana.